Prawda jest taka - nie pisałam, bo miałam obie dłonie zajęta podtrzymywaniem szczęki dolnej, która mi notorycznie opadała przy lekturze moich ukochanych pisemek....
Taaaak - w zasadzie, o tym, co się dzieje można powiedzieć wszystko - tylko nie to, że nudnie jest. Np. myślałam, że mieszkam w kraju, gdzie wszyscy wobec prawa równi są i nie trzeba o tym nikomu przypominać bo to jest jak amen w pacierzu - ale okazuje się, że nie - i nawet pani premierka musi nam o tym przypomnieć ( na wypadek gdyby ktoś miał wątpliwości), a druga strona ,wyczuwszy wiatr w żaglach, wyje we wściekłym szale rozpaczy nad pogrzebaną już (w/g nich ) demokracją, której podstawowym składnikiem owa - nieco zaiste nadpleśniała - równość jest...
Ochłonąwszy, myśli swe skierowałam ku pracom ogrodowym. Dłonie miałam już wolne , tak powoli to i szczęka zaczyna się do tego stanu pernamentnego zadziwienia przyzwyczajać - no i w końcu mogłam do obowiązków wrócić - tak przynajmniej to sobie wykoncypowałam - ale nie....
Spotkałam jednego znajomego, potem drugiego, potem przez telefon pogadałam z trzecim - i ? - no właśnie - i co ? No i cholera ponownie mi szczęka opadła. Proszę Państwa oni wszyscy emigrować chcą ! EMIGROWAĆ. Przy pierwszym wywaliłam oczy jak zegarki, przy drugim się zadławiłam , a przy trzecim szlag mnie trafił!Czy to ja mało czasu na różnego rodzaju głupoty mitrężę, żebym jeszcze musiała tych dyrdymałów słuchać! Emigrować ?! - ludzie kochani , a dokąd to chcą emigrować ludzie na stanowiskach - zazwyczaj humaniści! , mający psa, KOTA, teściową, żonę, kredyt i kochankę? Jestem chyba ostatnią osobą, która mogła by powiedzieć, że "bycie" za granicą jest beee - jest absolutnie wspaniałe, rozwijające, ubogacające - w sensie przynajmniej wewnętrznym - jest absolutnie suuuper - piszę to jak najbardziej poważnie - tyle tylko, że tak jest, gdy wyjeżdża się z własnej woli i potrzeby - z ciekawości świata - a nie z braku perspektyw - bo wtedy może być różnie... Takich, co z braku perspektyw wyjechali, na mojej drodze spotkałam wielu - byli wśród nich ludzie spełnieni, wyluzowani i szczęśliwi , byli też zagubieni i sfrustrowani - czasem złamani - ale regułą było to, że lepszego, innego życia szukali ludzie młodzi - to proste - młode rośliny itd... I ja bardzo proszę niech mi dyrektor dużego banku, nauczycielka, kierowniczka działu - wszyscy doooobrze po czterdziestce - za przeproszeniem dupy nie zawracają . Dla mnie i dla nich liczy się tylko "tu i teraz", i trzeba się skupić na tym by to"tu i teraz" było satysfakcjonujące dla nas, i dla naszych dzieci - o tych wszystkich innych "dobrach" nie wspomnę. No to wszystko jasne - nigdzie się nie wybieram - co prawda do garów dorwali się tacy jedni i mi ich jadłospis nie specjalnie smakuje, a nawet miewam odruchy wymiotne, że tak powiem - no ale chyba na tym to polega , wcześniej był inny szef kuchni i też pewnie komuś nie smakowało, a wychodzi na to, że nawet wielu nie smakowało - no ale oni jedli to i ja teraz spożywam - tym bardziej, że jadłospis był wywieszony i można było się niezga.... I jeszcze jedno - jeśli ktoś już tak bardzo chce to niech emigruje - wolność Tomku - no właśnie ... tylko niech gadać o tym przestaną tylko to robią, bo zaiste z tym gadaniem do emerytury doczłapią.
Ustaliwszy pryncypia przechodzę do meritum - wiosna się uczyniła - cudna, ciepła kochana po prostu. Kiedy pracuję na podwórku przez cały czas podglądają mnie żurawie - tak nam spowszedniały, że już nawet Ramzes zostawił je w spokoju; w szklarni posiałam pory i selery - należę do fanów selera - rozsady są z roku na rok coraz droższe i jak najbardziej opłaci się je samodzielnie przygotować. W ogrodzie planuję poważne zmiany - skupię się na części warzywnej - chcę uczynić ją piękną - nico łatwiejszą w pielęgnacji i jeszcze bardziej różnorodną.
Tak sobie myślę , że moja litania cudowne w istocie przyniosła efekty - to może ja się zawodowo "litaniowaniem" zajmę ?
Pozdrawiam
Donia K
PS
sąsiad mówi, że na naszą wioskę się wzięły i bobry zamachnęły - no istotnie zaobserwowałam jakiś czas temu znacznie podwyższony stan wód w rowie obok domu - ale nie przypuszczałam, że to zamach jest !
a to bobrze działania podstępne, mające na celu zamachnięcie się na naszą wieś bezbronną...
a to "dzieło sztuki" przy bobrzej współpracy powstałe - tak pięknie te badyle okorowały ...
autorką większości zdjęć jest Donieczka - których to chyba jasne...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz